Proszę dodajcie się do obserwatorów ;]]
Umówiłam się dzisiaj z kamą na 14 15 poszłyśmy sobie na spacer do lasuu , buu .
Ok, na początek wrzask psa zobaczyłyśmy . Ej no martyna nie ma się czego bać to piesek, przecież je uwielbiasz uważasz, że są słłit ! Więc o co chodzi ...
Śnieg, lód uginał się nam pod nogami. Czuć było też sporo liści. Krążymy miejsce do którego czasami chodziłyśmy wydawało się takie dziwne takie inne, aż strach się bać normalnie xd
Wrrr....! Nagle usłyszałyśmy strasznie głośne warknięcie, co to było... nie wiem? Jakoś wolałyśmy nie sprawdzać . Chyba odnalazłyśmy nasze miejsce ... Tak to było raczej ono . Podczas, gdy chodziłyśmy w poszukiwaniu nie wiem jak Kamili, ale mi się cały czas wydawało jakby ktoś szedł. Ona też to słyszała, lecz próbowała samą siebie nie wystraszyć ... Dzielna baba ;D
No dobra jesteśmy podchodzimy bliżej, coraz bliżej nagle coś grzmotnęło, wmawiam sobie to tylko gałąź, ale co ja pieprze, przecież bym widziała .. wkońcu tak blissko " To musiało być zamierzone " - powiedziała do mnie kama . Sama też tak pomyślałam , skupiłyśmy się na tym miejscu - no po prostu ja tak wpatrzona w to miejsce . Ehe nagle w zupełnie przeciwną stronę spada coś aby odwrócić naszą uwagę .. Obie wystraszone szybko uciekamy . Znowu pojawia się ten dźwięk wrr .. ! Ja jeszcze szybciej biegnę z tego miejsce. Są przeszkody np lód załamujący się. W jednym fragmencie widać wodę przecież to pod nami pęknie !
Trudno trzeba szybko biegnąć, jest wydostałyśmy się .. To było dziwne, nie pomogło mi to, że myślałam o naszych przygodach .. buuu, poszłyśmy do mnie gadałyśmy + siedziałyśmy przy kompie ;d
Zrobiło się ciemno Kamilka niestety musiała iśc do domkuu . Zostawiła mnie samąą .. !!! Pozapalałam światła w całym domu i zamknęłam się w moim pokoju patrząc jedynie w monitor . Chciałam, żeby było bardziej głośno i zagłuszyć mój strach, lecz nie byłam w stanie podejść do radia, które znajdowało się w moim pokoju. Co chwilę wyłączał mi się net nie znam niestety przyczyny .. pewno problemy w multlimediach xd
Nadal siedziałam sama w domquu .. Tak w końcu przyleźli moi rodzicee . I znowu jak zwykle .
Mam nadzieję, że to wszystko nie przez tego psa xd
Sry nie dodam dzisiaj zdjęcia, iż jest już ciemno i jestem lekko zmęczona , a wcześniej jakoś nie miałam czasu ... Ja idę papa lub jak kto woli branoc ;d